Trochę mi zajęło, aby znaleźć coś nowego, ciekawego i godnego polecenia do cyklu subiektywny przegląd seriali. Staram się obejrzeć przynajmniej jeden sezon w całości, aby móc ocenić i polecić Wam coś ciekawego. To musi być coś dobrego, bowiem to nie są 2 godziny z życia, a często bywa 20 i więcej.  

Wszystkie seriale z dzisiejszego wpisu weszły mi dopiero

ciąża. ostatnia prosta

No i stało się, przede mną ostatnia prosta. Czas zapiernicza jak szalony, chwile temu był wrzesień, dowiedziałam się o nowym członku naszej drużyny, a teraz mamy maj. Do rozwiązania zostało już tak niewiele, kiedy ten czas zleciał? Czy jestem dobrze przygotowana? Czy dam radę? Te pytania już dawno przestały zaprzątać moją głowę, którą przez te wszystkie miesiące starałam się zresetować,

off-topic! share week 2016

Rok temu pierwszy raz brałam udział w tej akcji i z przyjemnością przeglądałam zestawienia innych. Dzięki niej dokopałam się do niezwykłych perełek w blogosferze, sporo z nich zostało ze mną na dłużej. Moich ulubieńców z tamtego roku śledzę nadal i bardzo sobie ich cenię. Dzisiaj choć mam mniej czasu to zawsze z wielką przyjemnością odwiedzam nowe miejsca w blogosferze. Jestem

ciąża zmienia myślenie cz.2

Od ostatniego postu ciążowego minęło sporo czasu. Niesamowitą zmianę w głowie przeszłam od pierwszego, tego, w którym Was poinformowałam o zmianach. Ba, od tego momentu, w którym się dowiedziałam o odmiennym stanie :) Tych kilka miesięcy przeleciało w tempie ekspresowym. Kiedyś czytałam u Ani, że 9 miesięcy to ani za dużo, ani za mało, w sam raz. Wtedy jeszcze

przegląd miesiąca #luty

Czuję się trochę w obowiązku wytłumaczyć z mojej chwilowej nieobecności :) Ostatnie miesiące dały mi trochę popalić. Rzeczywistość bardzo zweryfikowała wszelkie moje plany i nadzieje. Mówi się, że ciąża to nie choroba, ale potrafi bardzo obciążyć organizm kobiety i przyczynić się do eliminacji wielu założeń. Ba, ten stan to świetny organizator życia, potrafi wyznaczyć priorytety i zmusza do realizacji tylko …

domowe-sposoby-na-przeziebienie

Polecę trochę smerfem Marudą, ale… jak ja nie cierpię chodzić do lekarza. Nie lubię i już, w dzieciństwie miałam przykre doświadczenia, które skutecznie mnie zniechęciły. Nie lubię czuć się jak tester nowości na rynku farmaceutycznym lub naczelny wyłudzacz zwolnień, zwłaszcza że na własnej działalności ich nie potrzebuję ;) Dzisiaj oszczędzę Was i nie opowiem Wam moich przygód z Internistami, może