przegląd miesiąca październik

Przegląd miesiąca w ostatnim czasie to bardzo zaniedbana kategoria na blogu, zresztą nie poświęcałam temu miejscu za wiele czasu, wszystko kręciło się wokół jednego – poznawanie się z synem. Karty w telefonie i aparacie zapchane zdjęciami Szczepana, wszystkie chwile są unikalne i niepowtarzalne, nie potrafię się powstrzymać przed kolejnym identycznym zdjęciem.

Październik to jedyny jesienny miesiąc, który jest moim ulubionym

Sezon na wieczory, bezkarnie spędzone, z ulubionym serialem uważam za otwarty. Dlatego spieszę do Was z kolejną porcją hitów, które – mam nadzieję – przydadzą się na długie jesienne dni. Często słyszę pytania skąd mam tyle czasu na oglądanie seriali, otóż moi Drodzy, kiedy podczas karmienia nie odpisuję na maile, to włączam serial i lecę z koksem ;) A jak

Macierzyństwo. Oczekiwania vs. rzeczywistość... Podsumowanie pięciu miesięcy bycia mamą

No i stało się 18 maja dołączył do nas długo wyczekiwany, najmłodszy członek naszego zespołu, prawie 4 kilogramy i 60 cm chłopa, a na imię mu daliśmy Szczepan. I melduję, że można się nie zorientować kiedy zacznie się poród… Ale nie o tym dzisiaj :)

Właśnie minęło pięć miesięcy mojego macierzyństwa, jest to na tyle dużo, abym miała już pierwsze

Wishlist #2

BY 8 lipca 2016 Czas wolny

wishlist #2

Przez prawie połowę ciąży myślałam tylko o zakupach dla dziecka, nadal tak jest, ale z mniejszą intensywnością. Teraz kupuję na bieżąco to, czego mi brakuje, no i mam trochę czasu, aby pomyśleć tylko o sobie. Pracujemy też po to, aby od czasu do czasu sprawiać sobie drobne przyjemności. Kiedyś kupowałam rzeczy, które w ogóle nie były mi potrzebne, ot zachcianka,

Trochę mi zajęło, aby znaleźć coś nowego, ciekawego i godnego polecenia do cyklu subiektywny przegląd seriali. Staram się obejrzeć przynajmniej jeden sezon w całości, aby móc ocenić i polecić Wam coś ciekawego. To musi być coś dobrego, bowiem to nie są 2 godziny z życia, a często bywa 20 i więcej.  

Wszystkie seriale z dzisiejszego wpisu weszły mi dopiero

ciąża. ostatnia prosta

No i stało się, przede mną ostatnia prosta. Czas zapiernicza jak szalony, chwile temu był wrzesień, dowiedziałam się o nowym członku naszej drużyny, a teraz mamy maj. Do rozwiązania zostało już tak niewiele, kiedy ten czas zleciał? Czy jestem dobrze przygotowana? Czy dam radę? Te pytania już dawno przestały zaprzątać moją głowę, którą przez te wszystkie miesiące starałam się zresetować,