przegląd miesiąca styczeń

Styczeń za nami. Całkiem spoko by był gdyby nie jego końcówka i pierwsza poważna infekcja Szczepana. Ostatnie kilka dni mam wyrwane z życia, noce niespokojne i totalna bezsilność. Ale walczymy i już jest coraz lepiej, napady kaszlu jeszcze się zdarzają, gil po pachy, na szczęście pozbyliśmy się gorączki. Jak widzisz w ostatnim czasie jestem monotematyczna, ale serce się ściska kiedy widzę tę bezbronność. Aaaa jeszcze zęby na horyzoncie, a jak! Skurczybyk jeden, już go widać, a dziad nie chce się przebić i wiecie co, mam przez to przerąbane ;) Dobra, dosyć, chodźmy pooglądać ten styczeń :)

Wrocław taki piękny, nie mogę doczekać się spacerów po nim wiosną!

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

Szczepan nie do końca podziela moją radość ze spacerów, inaczej – on je lubi, ale nie z perspektywy wózka ;)

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

Wsie spacery potrafią być bardzo klimatyczne. Cisza, która im towarzyszy działa bardzo kojąco na umysł. Zobacz tę perspektywę i przyznaj, że można się w niej zakochać, w końcu można usłyszeć swoje myśli. Lubię ten stan.

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

przegląd miesiąca styczeń

A tak się cieszę na wiadomość, że to ostatnie chwile z aparatem. Już za kilka dni pozbędę się go, w końcu! Bo już czuję się nim zmęczona, bólem zębów, comiesięcznymi wizytami u ortodonty, a przede wszystkim ile siana miesięcznie zostanie w moim portfelu, to chyba cieszy mnie najbardziej ;)

przegląd miesiąca styczeń

Daaaaj buziaka mamusi ;)

przegląd miesiąca styczeń

No ale jak tu się oprzeć, przecież te policzki same mówią – całuj mnie!

przegląd miesiąca styczeń

A ten słodziak skończył 6 lat! Niby niewiele, ale ja już nawet nie pamiętam jak to było bez niego. Blancik, to spełnienie mojego największego marzenia, odkąd pamiętam chciałam mieć psa. Dostałam go od Jarka, kiedy wprowadziliśmy się do naszego mieszkania, nigdy nie zapomnę tych słów – „za dwa tygodnie będziesz miała takie małe, białe na czterech łapach” <3

przegląd tygodnia styczeń

przegląd miesiąca styczeń

Te psy bardzo, bardzo, BARDZO dużo śpią! Do dwóch lat sen dla niego nie istniał, miał potworne adhd, wszędzie było go pełno. Na dworze nadal jest wulkanem energii, za to w domu każdą chwilę przeznacza na sen. 

przegląd miesiąca styczeń

Stefan w tym roku skończy 2 lata, a ja ciągle wierzę, że osłabnie jego temperament, bo tak będzie prawda? I niech Was nie zwiedzie ten poważny wyraz jego oczu, to pozory :P

edit: oczywiście, że Stefciu skończy 3 lata, a nie 2 ;) specjalnie zostawiłam ten błąd, bo przypomniała mi się zabawna historia. Kiedy Blant skończył 6 miesięcy przestałam liczyć i kiedy ktoś mnie pytał ile Blancik już ma ja cały czas mówiłam, że pół roku… zorientowałam się  jakie bzdury ludziom opowiadam w momencie, kiedy mój pies dobijał do roku.

przegląd miesiąca styczeń

Moje trio, które już teraz robi mi z chaty rozpierduchę. Co to będzie, kiedy Sz zacznie biegać?…

przegląd miesiąca styczeń

W kuchni całkiem sporo się działo, więcej gotuję niż jestem w stanie publikować, ale wszystkie przepisy, które popełniam pojawią się tutaj w lutym :) Mam za sobą 3 miesiące diety zgodnej z grupą krwi, myślę, że to dobry moment, aby zabrać się za podsumowanie. 

Poczyniłam stanowcze kroki ku nowej odsłonie bloga, będzie nowy szablon oraz logo. Nie mogę się już doczekać efektów końcowych, mam nadzieję, że wyrobię się ze wszystkim do końca lutego <3 

W styczniu mój syn podjął pierwszą, męską decyzję odstawiając się od cycka, wybierając flachę gęstej kaszy, a co za tym idzie… witajcie przespane noce, witaj wino – tęskniłam ;)

Być może przegapione

Podsumowanie roku 2016

Bardzo proste kotlety z selera

Styczeń: tu i teraz

Marchewkowo-selerowa pasta do kanapek

Zapraszam Cię do polubienia mojego profilu na Bloglovin oraz na Facebooku
Możesz mnie również obserwować na Instagramie

Udostępnij: