Kto to widział, żeby w październiku latać w bezrękawniku i krótkich spodenkach?! W takich chwilach nie jest mi żal tego, że lato już za nami. Tylko czemu ten czas tak szybko leci, zdecydowanie za szybko, a doba ma za mało godzin. W październiku wskoczyła mi 3 z przodu, mentalnie zatrzymałam się na tych 23 – wtedy zaczął się nowy, lepszy etap w moim życiu :) Stresu z powodu wieku nie mam, jedna zmarszczka w tę czy w tamtą nie zrobi różnicy, kobieta jak wino i takie tam pierdoły. Ale wróćmy do tego, o czym miał być ten post, do podsumowania, które nie będzie długie. Chciałam się tu wykpić brakiem czasu czy brakiem zdjęć, a po prostu byłam bardzo leniwa w październiku. Miałam mało wolnego czasu, ale jak już się pojawił na horyzoncie, to wolałam poleżeć i poopierdzielać się niż robić ciekawe rzeczy. Ot co! Nie wierzę, że Wam się to nigdy nie zdarza :D

Aktywność

I tu jestem z siebie bardzo dumna, gdyż po ponad miesięcznej przerwie od biegania, przebiegłam swoje pierwsze 10 km! To nic, że przez kolejne dwa dni ledwo chodziłam, ale jaka duma mnie rozpierała. Wyjść na 5 km i wrócić po 10?! :D

Tak, październik to zdecydowanie mój miesiąc biegowy.

  • 4 x aerobik
  • 6 x bieganie
  • spalonych 2788 kcal
  • 6h 16m łącznie spędzonych na treningach
  • blisko 36 km przebiegniętych

Nie ma tragedii, ale mogło być lepiej :) A taka zadowolona byłam po dyszce :)

pobiegane

W tych portkach mam kopytka jak gazela :D

Pieseły

Ach cóż to są za urwisy, ale jakże słodkie urwisy i kochane. Ja pracuję, a one sobie leżą jeden z prawej strony nogi, a drugi z lewej. Mały coraz większy, rozkoszna wełna mu się robi na grzbiecie, wygląda jakby na noc zakładane miał wałeczki. Mały elegancko sygnalizuje, abym uprzejmie zostawiła to, co właśnie robię i z nim wyszła na trawkę. 

I tak na zmianę tulą się do panci swej

blancik

stefek

Mistrz chowania gir :)

stefek

A taki widok mnie codziennie budzi „mamo jeeeeść! daj, już, teraz, zaraz!!!”

głodne psy

leniwy stefan

Co jeszcze?

Targi e-handlu w Warszawie, wbrew pozorom naprawdę to było wesołe auto. Blaza tylko do zdjęcia :D

targi

Samojebka na stadionie musi być ;)

targi

collage-targi

W październiku poszalałam i wybrałam się do kina, aż dwa razy! Taka jestem szalona ;)
Służby specjalne, dobra obsada, dobra gra aktorska, dobry film. Tylko wyszłam z kina z lekkim niedosytem, nie do końca wiem co o akcji myśleć, mnóstwo odwołań, które gdzieś towarzyszyły nam w życiu codziennym. Generalnie polecam o ile jeszcze nie jest za późno ;)

służby specjalne

Bogowie, jeden z lepszych polskich filmów jaki ostatnio widziałam. Domyślałam się, że Kot będzie świetny w roli głównej, całość bardzo dobrze zagrana, wyreżyserowana, wyszłam z seansu bez poczucia zmarnowanego czasu.

Bogowie

A tymczasem, muszę się powoli zbierać i uciekać na lotnisko. Lecę do Paryża, tam mnie jeszcze nie było :)

p.s. za słabej jakości zdjęcia robione telefonem serdecznie przepraszam :)

żródła zdjęć:

Plakat Bogowie oraz Służb specjalnych – Internet (Google Grafika)

Udostępnij: