nietypowy przegląd miesiąca #październik

Październikowy przegląd miesiąca  będzie dość nietypowy. Nie napiszę w nim co robiłam, nie pokażę zdjęć, nie będzie o moich psich pociechach. Chciałabym podzielić się z Wami tym, czym żyję przez ostatnie tygodnie. Wspominałam we wrześniu o tajemniczym projekcie, który wysadził mnie z kapci i wprowadził duże zmiany w moim życiu. Będzie krótko zwięźle i na temat.

W maju 2016 do naszego zespołu dołączy mały człowiek. Nie chcę teraz rozpisywać się o swoich uczuciach, bo ten temat chciałabym poruszyć w osobnym poście, być może będzie to cykl postów o tym jakie zmiany zaszły w mojej głowie. Nie będę Was raczyć przeżyciami z każdego trymestru, miesiąca czy dnia. To nie jest wg mnie ciekawe, każdy odczuwa ciążę inaczej, a ja nie zamierzam stać się dla Was „ciocią dobra rada” i pisać Wam, co NA PEWNO za chwilę będziecie czuć, bo przecież ja to przeżyłam i tak będzie, bo ja tak mówię. Ale chciałabym się z Wami podzielić tym, co dla mnie jest ważne. Wielokrotnie wspominałam na blogu, że nie czuję instynktu macieżyńskiego, nigdy nie planowałam mieć dzieci, nigdy nie przepadałam za dziećmi, nie potrafię się nimi zajmować, zawsze ryczą, kiedy ktoś mi je wciśnie na ręce. Jak się teraz w tej nowej sytuacji odnalazłam? Nie będą to złote rady, to będą moje przemyślenia, co się w mojej głowie dzieje teraz, a co będzie za chwilę, jak to wszystko przeżywam. Myślę, że takich kobiet jak ja jest zdecydowanie więcej, może te artykuły będą inspiracją. Chciałabym się tym wszystkim dzielić z Wami. 

Ale co ważne, nigdy, nawet przez ułamek sekundy, nie pomyślałam, że żałuję :)

Na koniec odrobina rozluźnienia, do teraz mnie to bawi.
Pokazuję mojemu mężowi test ciążowy, na który zareagował:
– a co to pendrive? ;)

Także tego… Pozostańmy w kontakcie!

Zapraszam Cię do polubienia mojego profilu na Bloglovin oraz na Facebooku
Możesz mnie również obserwować na Instagramie

Udostępnij: