styczeń: tu i teraz

Luty został zdominowany przez dwa wydarzenia, prace nad zmianami na blogu oraz pozbycie się – W KOŃCU – aparatu ortodontycznego z buzi. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale o tym postaram się napisać w osobnym poście. Generalnie ten miesiąc leci w ekspresowym tempie, co mnie bardzo cieszy, a za oknem czuć wiosnę, za którą bardzo tęsknię. W głowie tyle myśli, planów a czas tak bardzo ograniczony.

Słucham


bardzo lubię twórczość Natalii Nykiel, ostatnio przypadła mi do gustu “Pół Dziewczyna”, a Szczepan uwielbia ten teledysk. Kiedy chcę zjeść w spokoju obiad, albo zetrzeć kurze wystarczy, że go włączę i dziecko siedzi jak zahipnotyzowane :)

Czuję się

chora! Konsekwencja tego, że czuć już wiosnę w powietrzu. Alergia w tym roku szybciej dała o sobie znać, nie byłam przygotowana. Bolą mnie zatoki, czuję się zatkana i mam giga katar. Najchętniej zawinęłabym się w kołdrę i przespała ten stan. Kiedyś właśnie tak bym zrobiła, dzisiaj mimo przeziębienia i zmęczenia mam siłę, aby w miarę normalnie funkcjonować i zajmować się dzieckiem.

Chciałabym

wyrobić sobie nawyk czytania przed snem. Ostatnio zdecydowanie za mało czytam i trochę zaczyna mnie to uwierać. Najbardziej to odczuwam, kiedy wejdę do księgarni i widzę ile ciekawych książek wyszło w ostatnim czasie. Mój mąż każdą wolną chwilę poświęca na czytanie i zawsze przynajmniej kilka stron musi przeczytać przed snem. Ja wtedy zalegam w łóżku jak kłoda, przykładając głowę do poduszki zaczynam chrapać. Ale obiecuję ogarnąć się na wiosnę ;)

Potrzebuję

na chwilę zmienić otoczenie, złapać trochę inną perspektywę. Planujemy w marcu, choć na weekend, wyjechać w jakieś miłe miejsce i naładować akumulatory.

Pracuję nad

kończę pracę nad zmianami na blogu, które planuję na dniach wdrożyć. A tyle jeszcze pracy przede mną, że aż boję się o tym myśleć :)

Cieszę się

że aparat ortodontyczny stał się przeszłością, był już odrobinę uciążliwy. Męczyły mnie comiesięczne wizyty i ból szczęki. To jeszcze nie koniec moich zębowych przygód, ale największa już za mną :)

Uczę się

przy okazji zmian na blogu muszę w ekspresowym tempie zająć się tematami związanymi z SEO. Jest tyle rzeczy do poprawy, ale dzięki nim całkiem sporo się uczę, więc jest to bardzo korzystne, bo tej wiedzy nigdy za wiele, kiedy funkcjonuje się w internecie.

Oglądam

aktualnie zrobiłam sobie krótka przerwę w oglądaniu czegokolwiek, mam pozaczynanych kilka seriali i brak czasu na oglądanie. Jak ogarnę tematy związane z blogiem to pewnie nadrobię zaległości :)

Tęsknię za

badmintonem. Od jakiegoś czasu planujemy wrócić do grania przynajmniej raz w tygodniu, ale ciągle coś nam wyskakuje. Mam nadzieję, że wraz z końcem lutego skończy się ta zła passa, która uniemożliwia nam powrót do tej aktywności.

Czekam na

wdrożenie nowego szablonu bloga i jaram się tym jak kaszanka na grillu ;)

Nie pamiętam kiedy ostatni raz udało mi się napisać post podczas drzemki Dzidziora i nie pamiętam kiedy ostatni raz trwała ona prawie dwie godziny! :)

Zapraszam Cię do polubienia mojego profilu na Bloglovin oraz na Facebooku
Możesz mnie również obserwować na Instagramie

Udostępnij: