lipiec tu i teraz

Lipcu, gdzie Ty się tak spieszysz? Niesamowicie intensywny miesiąc, prawie za mną. Bardzo dużo pracy, wyjazd na urlop i konferencję, aż w końcu dużymi krokami zbliżam się do całkiem sporych zmian. W takich chwilach czas zawsze leci zdecydowanie szybciej, a to jest akurat minus bo mam wrażenie, że mam mniej czasu, aby cieszyć się tym co jest tu i teraz.

Słucham

HaaaTaaaa, ta ta ta, adaaa, daaaa adadadad, daaa, da, ta, hata… Mniej więcej to tak brzmi, Szczepan siedzi na stoliku obok fotela, na którym siedzi jego tata i go pilnuje, a on krzyczy do mnie? Albo na mnie ;) Coraz bardziej jest gadatliwy, czym bardzo zwraca na siebie uwagę.

Czuję się

Wyciszona. Codzienne spacery nad morze mają bardzo dobry wpływ na moją głowę oraz na myśli, zwłaszcza te niepoukładane, które jakimś dziwnym trafem lądują w odpowiednie szufladki. Zdecydowanie to było mi bardzo potrzebne

lipiec tu i teraz

Chciałabym

Aby wyszło słońce! Teraz, kiedy piszę ten post, powinnam leżeć na plaży i wygrzewać się w słońcu. Jednak pogoda postanowiła sobie ze mnie zażartować i kiedy intensywny weekend za mną i teraz w końcu mogę się na spokojnie zrelaksować, to się zepsuła – ta polska, nadmorska pogoda niedobra.

Potrzebuję

Teraz mam wszystko, jestem na urlopie, mogę się zrelaksować, nic mi nad głową nie wisi, jesteśmy całą rodzinką, mamy siebie. Lubię taki stan.

lipiec tu i teraz

Pracuję nad

Postem “tu i teraz”, patrzę na morze, piję kawę i zajadam się ciastem. Chociaż w ten sposób mogę sobie osłodzić deszcz, który leje od rana. Odkąd tu jesteśmy dzisiaj pierwszy raz sprawdziła się prognoza pogody. Ale nie ma tego złego, bo nie żal mi czasu na pracę.

lipiec tu i teraz

Cieszę się

Z tego wyjazdu, z ostatnich dni, które mimo swojej intensywności lecą wolno i dają nam się cieszyć chwilami, które tu przeżywamy.

Czytam

W każdej wolnej chwili staram się nadrabiać zaległości w czytaniu blogów, które lubię. I tak np. dzisiaj całkiem sporo udało mi się poczytać podczas śniadania. Strasznie nie lubię jeść sama, a dzisiaj sytuacja nas do tego zmusiła. Nie potrafię też jeść bezczynnie, nauczona jestem, że zawsze coś podczas posiłku robię, czytam, piszę, pracuję, intensywnie myślę, zapisuję pomysły. A kiedy dzielę posiłek z kimś to mam dużą potrzebę rozmowy.

lipiec tu i teraz

Planuję

Kolejne wakacyjne wyprawy, najlepiej z uwzględnieniem moich letnich celów.

Oglądam

Nic nie oglądam, wakacjuję się :) No może czasem wkręcę się w Strażaka Sama, to jest ulubiona bajka mojego syna.

Jestem wdzięczna

Za możliwość bycia tu i teraz. Zawsze dobrze czuję się w miejscach, które dobrze znam, a te okolice są mi niezwykle bliskie, w końcu spędziłam tu prawie dwa lata. Czuję ogromną wdzięczność, że mogłam spędzić fantastyczny czas z osobami, których dawno nie widziałam oraz z tymi, których poznałam na konferencji i mogłam choć przez chwilę z nimi porozmawiać.

lipiec tu i teraz

Z Agnieszką (Life Managerką) w tym roku widziałam się już dwa razy i za każdym razem myślę to samo, szkoda, że Warszawa jest tak daleko.

Miałam okazję trochę czasu spędzić z Kasią (Worqshop), która okazała się niezwykle miłą i ciepłą osobą. Przez intensywność tych dni czuję niedosyt, który mam nadzieję, że jeszcze nadrobimy. To właśnie Kasia zapoczątkowała serię tu i teraz <3

lipiec tu i teraz

No i Olga (Make Happy Day), szalona kobieta z Norwegii, z którą miałam okazję spędzić najwięcej czasu “pokonferencyjnego”. Kto jeszcze jej nie zna powinien nadrabiać te zaległości.

Przez krótką chwilę widziałam się również z Asią (Króliczek Doświadczalny), rozglądałam się za nią przez całą sobotę, ale dopiero w niedzielę i to na koniec dnia spotkałyśmy się.

W niedzielę, przez bardzo krótką chwilę, udało mi się porozmawiać również z Magdą (Lekka Przesada), która jest przesympatyczna, a której bloga wcześniej nie znałam, więc to kolejna wartość dodana :)

Czekam na

Słońce! Podobno ma wyjść dopiero w sobotę, wtedy wracamy do Wrocławia, ale ja już zapowiedziałam mężowi, że nie wyjadę stąd dopóki nie poleżę w słońcu. Więc lepiej, żeby świeciło od samego rana, bo ja zamierzam zaliczyć jeszcze plażę, sama!

A jak Wasze lipcowe tu i teraz? Piszcie w komentarzach :)

Udostępnij: