Witam Was serdecznie pod nową nazwą i adresem bloga :) Jak zbłądzicie, to przekierowanie pomoże Wam trafić na odpowiednią stronę :D

No ale wróćmy do tematu dzisiejszego wpisu :)
Biegam od roku, namówił mnie do tego Jarek. Opierałam się temu dosyć długo, a dlaczego? Ponieważ nienawidziłam tego chodząc do szkoły „a teraz dwa kółeczka dookoła boiska” na rozpoczęcie i zakończenie wf-u, pamiętacie to? Robiłam to z czystego przymusu, nie czerpałam z tego ani przyjemności, ani satysfakcji.

Jak zacząć?

Po prostu ubrać się i wyjść z domu. Tak właśnie było w moim przypadku, z natury jestem osobą leniwą, dlatego zamiast zastanawiać się wolę działać inaczej mój leń wygra ;) Dokładnie rok temu w maju postanowiłam przebiec się z własnej, nieprzymuszonej woli! Po kilku metrach biegu chciałam wracać do domu :D Oczywiście źle zaczęłam, czyli ile fabryka dała – w moim przypadku nie za wiele, przebiegłam jakieś 600 metrów i zdyszana musiałam przejść na marsz. Mniej więcej od kolejnego treningu zaczęłam biegać interwałowo – 3 minuty biegu, 2 minuty marszu. Po kilku treningach zmniejszyłam do minuty marsz, później pół minuty, aż w końcu zaczęłam biec bez potrzeby marszu. Oczywiście ekspertem nie jestem, to przykład moich początków :) No więc jak zacząć oprócz tego, że trzeba w końcu się ruszyć? Potrzebne są buty, ja biegam w decathlonowych Kalenji, które kosztowały 79,99.

buty do biegania

Nie zamierzałam biegać maratonów, ba w ogóle nie wiedziałam czy będę biegać, czy to polubię :) Zatem na początek te buty będą ok. Kolejna rzecz jakiej potrzebujesz to spodnie i bluzka do biegania, w zależności od pory roku – mamy wiosnę więc wystarczą leginsy i koszulka + polar w chłodniejsze dni. Biegać możesz wszędzie: w parku, w mieście, za miastem, w lesie, tutaj nie ma ograniczeń. Ja mieszkam pod Wrocławiem zatem biegam do sąsiedniej wioski i z powrotem, czasami po polu, ale zdarza mi się podjechać do Wrocławia do parku – to akurat zależy od mojego widzi mi się :)

Bieganie to nuda!

To jest najczęstszy argument, sama go wielokrotnie używałam kiedy ktoś namawiał mnie na wspólne bieganie :) No bo w sumie, jest mało dynamicznie, a krajobraz zmienia się powoli. Jest kilka sposobów, aby bieganie przestało być monotonne:

  • słuchanie muzyki, która pozwala zapomnieć o wysiłku
  • zajęcie głowy myślami, które czekają na swoją kolej, aby je poukładać
  • bieganie w towarzystwie znajomych lub, jeżeli posiadasz to biegaj z czworonogiem :)

biegaj_z_psem

Garść faktów

Idąc na trening musisz pamiętać o kilku rzeczach:

  • minimum godzinę po jedzeniu można iść biegać
  • przed treningiem unikaj pokarmów zawierających dużo błonnika – możesz mieć przez to spore problemy gastryczne
  • nie zajadaj czekolady przed treningiem – szkodzi

Tu znajdziesz więcej informacji o diecie biegacza

Bieganie:

  • przyspiesza przemianę materii
  • modeluje uda, pośladki, brzuch
  • poprawia wydolność oddechową
  • obniża ciśnienie krwi
  • wydziela hormony szczęścia

Ja jestem na etapie powrotu do biegania po prawie 2 miesięcznej przerwie. Miałam zabieg, po którym musiałam odstawić na chwilę sporty, trochę mi zeszło zanim pokonałam wewnętrznego lenia i wyszłam pobiegać :) To moje wyzwanie majowe, dlatego staram się przynajmniej dwa razy w tygodniu zrobić trening biegowy. Łączę przyjemne z pożytecznym, biegam z psem i podziwiam piękno natury :)

krajobraz
Biegam dla siebie, dla swojego lepszego samopoczucia, dla utrzymania swojego ciała w lepszej kondycji. Raczej nie zamierzam się ścigać ze sobą, ze swoimi możliwościami, rywalizować z innymi. W maratonach występuję w roli kibica :) Może kiedyś… A jak wyglądały Wasze początki? Co robicie, aby polubić bieganie?

biegajzpsem

Udostępnij: