czerwiec tu i teraz

Czuję lekkie zakłopotanie na myśl o tym, że właśnie kończy nam się czerwiec, to jeden z moich ulubionych miesięcy. Dla mnie to był czas wielu decyzji, które musiałam podjąć, nie były one łatwe, część już przerobiłam w głowie, resztę zweryfikuje rzeczywistość. Czas, czas, czas goni nas, goni nas czas, czas – ZWOLNIJ, KURWA, NO!

Słucham

Jak chrapie mój syn podczas popołudniowej drzemki i zastanawiam się “synuś po kim Ty takie dźwięki wydajesz? Chyba po tatusiu, bo mamunia to prawdziwa dama, kiedy śpi” ;)

Czuję się

Trochę zestresowana, trochę podekscytowana nowym wyzwaniem, które przede mną stoi. Napiszę o tym więcej w osobnym poście.

Chciałabym

Poczytać książkę bez ograniczeń czasowych, zmęczenia oraz opadającej powieki. Myślę teraz o czasach, kiedy mieszkaliśmy w trójmieście, o tych letnich miesiącach, o weekendach spędzanych z książką na plaży… Jeszcze kilka lat i to powtórzę!

Potrzebuję

A raczej moje włosy pilnie potrzebują fryzjera. Właśnie patrzę na moje końcówki, które wołają o pomstę do nieba. Jest kilka rzeczy, których nie lubię robić, jedną z nich jest właśnie chodzenie do fryzjera. Ale jak to się mówi, dla urody trzeba cierpieć.

Pracuję nad

Ulokowaniem Szczepana w żłobku. Dzisiaj byliśmy w jednym miejscu, na którym nam zależy, jesteśmy numerkiem 7 na liście rezerwowej i mam nadzieję, że się uda. Z jednej placówki dostaliśmy odpowiedź, że do września 2018 roku nie ma miejsc ;) Teraz będę mądrzejsza i do przedszkola zapiszę z dwuletnim wyprzedzeniem.

Cieszę się

Na myśl o zbliżającym się wyjeździe nad morze! To będzie nasz pierwszy dłuższy wyjazd ze Szczepanem, poprzedni okazał się niewypałem, ale ja ciągle uważam, że to wina miejsca :)

Czytam

“Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes, ta książka zalega na mojej półce od ładnych paru miesięcy, w końcu nadszedł jej moment. Dopiero zaczęłam więc tak naprawdę nie wiem co jeszcze o niej myśleć. Przeczytanie jej trochę mi zajmie, bo czas na czytanie mam bardzo ograniczony, głównie wieczorami przed zaśnięciem – a wtedy zazwyczaj jestem już bardzo zmęczona i po kilku stronach oczy mi się same zamykają.

Planuję

Wdrożyć wieczorki z angielskim, kiedyś razem z Jarkiem pisaliśmy do siebie smsy tylko po angielsku chcemy do tego wrócić, a dodatkowo wdrożyć rozmowy w domu. Jak idzie? A no właśnie nie idzie, ale pójdzie! O, napiszę do husbanda smsa po ągle, nie ma co zwlekać, no nie? ;)

Oglądam

Właśnie skończyłam 4 sezon Doliny Krzemowej, którą darzę miłością bezgraniczną. Totalnie mój klimat otoczenia i poczucia humoru. Tak naprawdę jestem w trakcie kolejnych sezonów seriali, o których piszę w serii SeriaLove. Idzie trochę opornie i mam spore zaległości, ale nie jestem w stanie doby bardziej rozciągnąć, o nowych serialach nawet nie wspominam.

Jestem wdzięczna

Tak naprawdę za wszystko czego doświadczam. Za te dobre rzeczy, które napełniają mnie radością jak i te złe, które uczą i sprawiają, że staję się silniejsza.

Czekam na

Ogórki małosolne! Wczoraj wieczorem załadowałam dwa ogromne słoje i przygotowałam 9 mniejszych na zimę. Sezon ogórkowy uważam za rozpoczęty <3

A co u Was dobrego? Jak Wasz czerwiec spokojny czy raczej intensywnie korzystacie z lata?

Zapraszam Cię do polubienia mojego profilu na Bloglovin oraz na Facebooku
Możesz mnie również obserwować na Instagramie

Udostępnij: